Beza trafiła do nas zagłodzona wraz z innymi kotami ze stada w Rogalinku. Jako roczna kotka ważyła zaledwie 1,4 kg — była skrajnie zaniedbana – sama skóra i kości. Ciężko było nawet ocenić jaki kolor sierści miała, przerzedzona nieprzypominająca niczego szczecina… Kotka była wycieńczona i pozbawiona jakichkolwiek szans na poprawę losu.
Dziś Beza to zupełnie inny kot. Wypiękniała, odżyła, nabrała sił i w końcu może zachowywać się jak młoda, pełna energii koteczka. Uwielbia bawić się z innymi kotami, kocha polować na myszki i piórka, a głaskanie to dla niej jedna z najwspanialszych nagród. Kiedy tylko zobaczy wędkę szlaeje niczym kociak i nikogo innego do niej nie dopuszcza. Jest kochana, delikatna, choć ma swój charakterek i gotowa, by zacząć nowe życie u boku swojego człowieka.
Chcesz poznać Bezę? Zadzwoń do nas!













