Don Kocurro
Don Koccuro – potrójnie skreślony przez życie, ale wciąż zasługuje na miłość
Don Koccuro nie miał w życiu łatwo. Los przydzielił mu „nieadopcyjne” umaszczenie, nieśmiały charakter i FIV+. To wystarczy, by wiele osób go skreśliło, ale przecież żadne z tych rzeczy nie odbiera mu prawa do szczęścia.
Trafił do Fundacji tylko na kastrację, ale nie mogliśmy wypuścić go z powrotem na ulicę – tam nie miałby żadnych szans. Dziś Don Koccuro jest już bezpieczny, choć wciąż bardzo nieśmiały. Niedawno stracił wszystkie ząbki, ale mimo tego radzi sobie świetnie i może normalnie jeść.
Za swoją delikatnością skrywa ogromne serce, które potrzebuje tylko cierpliwego i wyrozumiałego opiekuna. To człowiek będzie dla niego całym światem – ktoś, kto pokaże mu, że nawet najbardziej „skreślony” kot może być kochany.








