Pola jak większość koteczek trafiła do nas na kastrację – mieliśmy ją uwolnić odrodzenia kociąt. Niestety podczas kastracji okazało się, że Pola musiała doznać kiedyś urazu – wg chirurga najbardziej prawdopodobne było kopnięcie w brzuch. Na szczęście cały zabieg się udał a po złych chwilach pozostało tylko wspomnienie. Wtedy też postanowiliśmy nie oddawać Poli wolności – następnym razem ta ufna koteczka mogła skończyć znacznie gorzej, nie chcieliśmy narażać jej na takie ryzyko 🙁
Pola to spokojny łakomczuch, który sporą część dnia spędza w kuchni czekając na posiłek. Lubi dopominać się o swoje – a poza jedzeniem liczy się dla niej każdy człowiek, który pośięci jej choć odrobię uwagi, pomizia za uszkiem albo po wystawionym brzuchu. Może zamieszkać sama ale odnajdzie się też z innym kotem o równie stoickim charakterze co ona.
Koteczka jest nosicielką wirusa FIV ale na ten moment to okaz zdrowia!
Chcesz poznać Polę? Zadzwoń do nas.








